Poranny trening zakończyłam po 3700 m. zajęło mi to w sumie 1 h i 20 minut. chciałam zrobić sobie jeszcze godzinę "na lądzie" ale mi się nie chce. Ferie mijają mi szybko mimo, że siedzę w domu i uczę się angielskiego, bo mam poprawkę -.-
Czasem chciałabym być kimś innym, albo ogólnie być inna niż jestem, ale niestety się nie da : c trudno. Muszę się przyzwyczaić do siebie. Zmieniłam kolor włosów, tylko dlatego, że wyglądałam tragicznie z 8 centymetrowymi odrostami... tak więc mam troszkę za ciemne włosy, ale co tam : ))
Oczywiście ja jestem ta zła! świetnie. nie no ja sie wgl nie uczę do poprawki z anglika, nie wgl... Sory, że siedzę nad angielskim codziennie... Nic innego nie robię tylko uczę się angielskiego -.- A że chcę się pouczyć na polski to też źle... Nie no moja mama mnie wspiera, własnie widzę jak mnie wspiera. PO HUJU!
poniedziałek, 4 lutego 2013
sobota, 5 stycznia 2013
Podsumowanie
Przydałoby się zrobić podsumowanie 2012. ostatnio mi się tak nie chciało.... Nawet nie wiem od czego zacząć... Będę pisać to co mam w głowie w tym momencie, więc może być troszkę chaotycznie.
Ten rok był inny niż inne, pokazał mi na kogo mogę liczyć, kto jest moim przyjacielem i wiem, że zostanie na dłużej. Przestałam przyjaźnić się z Olką. Wszystko było okej dopóki ja z Alą się starałyśmy, jak przestałyśmy to nasza przyjaźń się skończyła, ale to moja wina, bo ja się nie staram.... Wkurwiła mnie wczoraj. Ja jebie pojebana. Chociaż mam lepszy kontakt z Karolą, Nelą i Alą. Wiem, że na nie mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy. Lepszy kontakt z Lisem zawsze spoko. Nie spodziewałam się tego. Tak szczerze to nawet fajna odmiana. Bo nie wiem czy przyjaźnię się z Leszkiem. Ale to co nas łączyło pewnie się nie zmieni. Nie jest mi obojętny i pewnie nigdy nie będzie. Zobaczymy co przyniesie ten rok.
Nie pamiętam co się wydarzyło ; o masakra. Pamiętam dwie nocki z Karolą i jedną z Nelą. o\O znalazłam horror jakiego się boję ; o Brawa dla Karoli. Obiecałam sobie, że go oglądnę, ale jakoś boję się za to zabrać.
W zeszłym roku pierwszy raz paliłam trawę. Pierwszy raz paliłam u kuzynki na urodzinach... Nigdy tego nie zapomnę! Masakra. Nigdy czegoś takiego nie czułam. Ale co się dziwić jak połączyłam wódkę z trawą. Drugi raz paliłam u Doni na urodzinach. Tym razem to było coś całkiem innego. Było fajnie. Ale tak na prawdę. Fajna faza xD
W tym roku pierwszy raz była na zawodach na basenie olimpijskim ♥ Ale umarłam na 100 żabą : c nie rozumiem jak można przepłynąć ten dystans w czasie 1:05.21 i mieć 15 lat.... Robot! chociaż gdybym trenowała jak teraz od samego początku też bym pewnie tak pływała.... No ale nie dowiem się tego niestety : c
Nic więcej nie pamiętam....
Nowy rok = nowe postanowienia. W sumie mam dwa. Wziąć się za siebie, tzn. zacząć ćwiczyć przed mistrzostwami Polski. A drugie to chcę poprawić swoją życiówkę o minimum 4 sekundy, ale bez skóry. Zobaczymy. Już ćwiczę codziennie przed treningiem i wgl. :D dam radę, mam nadzieję, chociaż do marca! Bo w marcu MP i witam Kraków <3
Dziękuję wszystkim, którzy wytrzymali ze mną poprzedni rok, i mam nadzieję, że wytrzymają ze mną i ten
Ten rok był inny niż inne, pokazał mi na kogo mogę liczyć, kto jest moim przyjacielem i wiem, że zostanie na dłużej. Przestałam przyjaźnić się z Olką. Wszystko było okej dopóki ja z Alą się starałyśmy, jak przestałyśmy to nasza przyjaźń się skończyła, ale to moja wina, bo ja się nie staram.... Wkurwiła mnie wczoraj. Ja jebie pojebana. Chociaż mam lepszy kontakt z Karolą, Nelą i Alą. Wiem, że na nie mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy. Lepszy kontakt z Lisem zawsze spoko. Nie spodziewałam się tego. Tak szczerze to nawet fajna odmiana. Bo nie wiem czy przyjaźnię się z Leszkiem. Ale to co nas łączyło pewnie się nie zmieni. Nie jest mi obojętny i pewnie nigdy nie będzie. Zobaczymy co przyniesie ten rok.
Nie pamiętam co się wydarzyło ; o masakra. Pamiętam dwie nocki z Karolą i jedną z Nelą. o\O znalazłam horror jakiego się boję ; o Brawa dla Karoli. Obiecałam sobie, że go oglądnę, ale jakoś boję się za to zabrać.
W zeszłym roku pierwszy raz paliłam trawę. Pierwszy raz paliłam u kuzynki na urodzinach... Nigdy tego nie zapomnę! Masakra. Nigdy czegoś takiego nie czułam. Ale co się dziwić jak połączyłam wódkę z trawą. Drugi raz paliłam u Doni na urodzinach. Tym razem to było coś całkiem innego. Było fajnie. Ale tak na prawdę. Fajna faza xD
W tym roku pierwszy raz była na zawodach na basenie olimpijskim ♥ Ale umarłam na 100 żabą : c nie rozumiem jak można przepłynąć ten dystans w czasie 1:05.21 i mieć 15 lat.... Robot! chociaż gdybym trenowała jak teraz od samego początku też bym pewnie tak pływała.... No ale nie dowiem się tego niestety : c
Nic więcej nie pamiętam....
Nowy rok = nowe postanowienia. W sumie mam dwa. Wziąć się za siebie, tzn. zacząć ćwiczyć przed mistrzostwami Polski. A drugie to chcę poprawić swoją życiówkę o minimum 4 sekundy, ale bez skóry. Zobaczymy. Już ćwiczę codziennie przed treningiem i wgl. :D dam radę, mam nadzieję, chociaż do marca! Bo w marcu MP i witam Kraków <3
Dziękuję wszystkim, którzy wytrzymali ze mną poprzedni rok, i mam nadzieję, że wytrzymają ze mną i ten
Teraz zrób dla siebie coś, za co kiedyś sobie podziękujesz
sobota, 22 września 2012
Jeżeli chodź raz wejdziesz w mój świat, trudno będzie Ci z niego wyjść. Przy najmniej, ja zrobię wszystko żeby nie pozwolić Ci odejść.
Bijecie się czasem z myślami? Ja tak, ostatnio coraz częściej. Nie dość że brak mi motywacji do czegokolwiek, to ostatnio pokłóciłam się z siostrą. Na szczęście już mnie przeprosiła. Moje problemy zamiast maleć to rosną. Z jednej strony to dobrze, bo upewnię się kto jest moim prawdziwym przyjacielem, a kto tylko udaje. Boje się, że parę z tych osób, których traktuje jak przyjaciół, nie traktują tak mnie. Prawda boli, to fakt, ale lepiej jest usłyszeć gorzką prawdę niżeli najsłodsze kłamstwo. Poza tym co jakiś czas mam ochotę coś sobie zrobić, trafić do szpitala, żeby zobaczyć ile osób się o mnie martwi, ilu tak na prawdę na mnie zależy. Ale jedna z moich "przyjaciółek" powiedziała mi, że w takim razie ie będzie się ze mną zadawać. W sumie to dobrze, bo zaczęłam się zastanawiać, czy to prawdziwa przyjaciółka. Teraz sama już nie wiem. Zamiast mnie wspierać w trudnych chwilach to mnie dołuje jeszcze bardziej. ZAJEBISTA PRZYJACIÓŁKA -.-
czwartek, 23 sierpnia 2012
Obiecałam sobie, że będę częściej pisać, ale coś mi nie wychodzi. : | No dobra. Zaraz koniec wakacji. Niestety!. Szkoda że nie mogą trwać dłużej.... Ale to 2 klasa, zabieram się za naukę angielskiego jeszcze bardziej niż do tej pory! Mam marzenie spotkać się z Phelpsem ♥ Oj tak to mój mistrz! On jeszcze ni wiem, ale będzie moim mężem xD co z tego, że jest 10 lat starszy i mieszka w stanach. Ale ja się nauczę języka ze względu na niego. Mam bujną wyobraźnię, ale co tam. Może akurat mi się uda, w co wątpię. Ale może zdjęcie z autografem dostanę, bo mam zamiar napisać.
Wakacje mineły mi miło, ale za szybko... Jak chyba każdemu. Nie chcę szkoły ! Przeraża mnie ta myśl!
Wakacje mineły mi miło, ale za szybko... Jak chyba każdemu. Nie chcę szkoły ! Przeraża mnie ta myśl!
DAMY RADĘ !
niedziela, 22 lipca 2012
Tylko głupcy się nie zmieniają.
Jak na razie wszystko jest tak jak chciałam. To mogą być moje najlepsze wakacje ze wszystkich . Pierwszy tydzień nie był za fajny, ale teraz jest ok. Picie, zabawa i wgl wszystko. Nie mieszajcie spirytusu z trawą. Oczywiscie mam jazdy teraz. Ale moje wakacje zaliczę do w pełni udanych jak pojawi się Kuba : 3 Zobaczymy co przyniesie los. Codziennie dziwie się jak można się zmienić w tak krótkim czasie. Zaczynam uważać, że jestem ładna! gdzie wcześniej nic takiego nie przyszłoby mi do głowy. Jednak uważam że jest bardzo dużo ślicznych dziewczyn, a ja jestem tylko może 1/10 czy 1/100 z nich. Zawsze coś. Jednak niektóre dziewczyny które są na facebooku w ślicznościach, pięknościach i wgl. są brzydkie, i pewnie dodają je tam tylko dla łacha. Ale jak tak lubią to okej.
Jaram się wtorkiem. Przyjedzie Donia, i będziemy pić. huehuehue. Czemu nie! Co do Kuby nie wiem jak to będzie, mam nadzieje że będzie dobrze i jednak z nim będę. A jak nie z nim, to może znajdę kogoś innego. Bo w sumie mam już dosyć bycia sama, to trochę dobija. Czasem, ale nie zawsze. Czasem cieszę się, że jestem singlem. : )
Czekam na lesze jutro !
W którym kolorze mi najlepiej ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)











