czwartek, 21 marca 2013

Motywacja ♥

                „Sukces jest prosty. Zrób co należy, jak należy, kiedy należy.” 
Arnold Glascom

Pierwszy raz od jakiegoś czasu mam wszystkiego dosyć. Chodzi mi głównie o treningi... Na dzisiejszym treningu rano chciałam zrobić coś, czego nigdy nie robię, a mianowicie opuścić jakąś część dystansu! Masakra, jak tam mogę? Na szczęście nie poddałam się i przetrwałam trening bez opuszczania.  Czasem mam ochotę już zrezygnować z pływania. Czasem nie daje mi to już tyle radości ile dawało mi wcześniej. Pamiętam moje początki z pływaniem to było tak dawno... 11 lat już? no o 1 klasy podstawówki hahahaha, ale ja byłam mała xD ale dopiero po 9 latach zaczęłam trenować tak fest. Zaczęłam trenować w klubie, który uwielbiam.  Kiedyś już chciałam zrezygnować, ale zadałam sobie pare pytań. "Co Ci to da? Co będziesz miała? Teraz masz pasję, robisz to co kochasz! Rób to póki możesz. W sumie za rok idziesz na studia, Twoje treningi się skończą, nie będziesz już mogła pływać. Teraz nie rezygnuj! Podziękujesz sobie, że nie zrezygnowałaś". Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień no i jutrzejszy trening! :D 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jestem mega, mega dumna z Asi, kyóra zdała dzisiaj ustną maturę z anglika no i pisemną, którą pisała w poniedziałek ♥





poniedziałek, 18 marca 2013

Mistrzostwa ♥

"Nigdy się nie poddawaj , choćby brakowało ci już sił . Nigdy! Bo pamiętaj gdzieś tam daleko czeka na ciebie szczęście które warto było powalczyć 

Powinnam się uczyć do jutrzejszej kartkówki z biologii, ale mi się tak nie chce!  Teraz tyle się dzieje, że masakra. To zacznę od Mistrzostw! :D Najlepsze zawody na świecie! Moja pierwsze Mistrzostwa Polski Juniorów 17-18 letnich, zakończyłam jednym występem w finale B na 200 klasykiem. Pobijając przy tym swój rekord życiowy z eliminacji. Jak na półtora roku uczciwego trenowania to 3 minuty to chyba nie jest zły wynik. W sumie pobiłam 4 razy rekord życiowy, z czego 2 były na tym samym dystansie. Mimo, że Leszek mnie wspierał demotywując mnie, naprawdę mi pomógł.Lepiej mi słyszeć np. " po co wpłyniesz  I tak będziesz ostatnia" niż "ooo i tak jesteś najlepsza!". Dobrze, że był tam ze mną. Takie zawody mogę mieć zawsze! Mega atmosfera i wgl. Hit MP "Nie utonie".  Wgl miałam dobre dni na tych zawodach, może  dlatego, że przeczytałam autobiografię Michaela Phelpsa. Tak uwielbiam go ♥

Czas osiemnastek jest świetny. Sama siebie nie poznaję, kurcze co mi jest? Trudno. Muszę się kiedyś wyszaleć, rzeczcież nie chodzę pić codziennie. Tylko raz w miesiącu. w piątek 18-stka Ani. Było świetnie! Strasznie się stęskniłam za Gabrysiem i Maćkiem. więc cieszę się, że mogłam ich zobaczyć no i się z nimi napić : 3  Gabryś mnie pilnował xD żebym przypadkiem się nie upiła hahahaha





poniedziałek, 4 lutego 2013

Poranny trening zakończyłam po 3700 m. zajęło mi to w sumie 1 h i 20 minut. chciałam zrobić sobie jeszcze godzinę "na lądzie" ale mi się nie chce. Ferie mijają mi szybko mimo, że siedzę w domu i uczę się angielskiego, bo mam poprawkę -.-
Czasem chciałabym być kimś innym, albo ogólnie być inna niż jestem, ale niestety się nie da : c trudno. Muszę się przyzwyczaić do siebie. Zmieniłam kolor włosów, tylko dlatego, że wyglądałam tragicznie z 8 centymetrowymi odrostami... tak więc mam troszkę za ciemne włosy, ale co tam : ))
Oczywiście ja jestem ta zła! świetnie. nie no ja sie wgl nie uczę do poprawki z anglika, nie wgl... Sory, że siedzę nad angielskim codziennie... Nic innego nie robię tylko uczę się angielskiego -.- A że chcę się pouczyć na polski to też źle... Nie no moja mama mnie wspiera, własnie widzę jak mnie wspiera. PO HUJU!



sobota, 5 stycznia 2013

Podsumowanie

Przydałoby się zrobić podsumowanie 2012. ostatnio mi się tak nie chciało.... Nawet nie wiem od czego zacząć... Będę pisać to co mam w głowie w tym momencie, więc może być troszkę chaotycznie.

Ten rok był inny niż inne, pokazał mi na kogo mogę liczyć, kto jest moim przyjacielem i wiem, że zostanie na dłużej. Przestałam przyjaźnić się z Olką. Wszystko było okej dopóki ja z Alą się starałyśmy, jak przestałyśmy to nasza przyjaźń się skończyła, ale to moja wina, bo ja się nie staram.... Wkurwiła mnie wczoraj. Ja jebie pojebana. Chociaż mam lepszy kontakt z Karolą, Nelą i Alą. Wiem, że na nie mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy. Lepszy kontakt z Lisem zawsze spoko. Nie spodziewałam się tego. Tak szczerze to nawet fajna odmiana. Bo nie wiem czy przyjaźnię się z Leszkiem. Ale to co nas łączyło pewnie się nie zmieni. Nie jest mi obojętny i pewnie nigdy nie będzie. Zobaczymy co przyniesie ten rok.

Nie pamiętam co się wydarzyło ; o masakra. Pamiętam dwie nocki z Karolą i jedną z Nelą. o\O znalazłam horror jakiego się boję ; o Brawa dla Karoli. Obiecałam sobie, że go oglądnę, ale jakoś boję się za to zabrać.

W zeszłym roku pierwszy raz paliłam trawę. Pierwszy raz paliłam u kuzynki na urodzinach... Nigdy tego nie zapomnę! Masakra. Nigdy czegoś takiego nie czułam. Ale co się dziwić jak połączyłam wódkę z trawą. Drugi raz paliłam u Doni na urodzinach. Tym razem to było coś całkiem innego. Było fajnie. Ale tak na prawdę. Fajna faza xD

W tym roku pierwszy raz była na zawodach na basenie olimpijskim ♥ Ale umarłam na 100 żabą : c nie rozumiem jak można przepłynąć ten dystans w czasie 1:05.21 i mieć 15 lat.... Robot! chociaż gdybym trenowała jak teraz od samego początku też bym pewnie tak pływała.... No ale nie dowiem się tego niestety : c
Nic więcej nie pamiętam....

Nowy rok = nowe postanowienia. W sumie mam dwa. Wziąć się za siebie, tzn. zacząć ćwiczyć przed mistrzostwami Polski. A drugie to chcę poprawić swoją życiówkę o minimum 4 sekundy, ale bez skóry. Zobaczymy. Już ćwiczę codziennie przed treningiem i wgl. :D dam radę, mam nadzieję, chociaż do marca! Bo w marcu MP i witam Kraków <3


Dziękuję wszystkim, którzy wytrzymali ze mną poprzedni rok, i mam nadzieję, że wytrzymają ze mną i ten


Teraz zrób dla siebie coś, za co kiedyś sobie podziękujesz 





sobota, 22 września 2012

Jeżeli chodź raz wejdziesz w mój świat, trudno będzie Ci z niego wyjść. Przy najmniej, ja zrobię wszystko żeby nie pozwolić Ci odejść. 

Bijecie się czasem z myślami? Ja tak, ostatnio coraz częściej. Nie dość że brak mi motywacji do czegokolwiek, to ostatnio pokłóciłam się z siostrą. Na szczęście już mnie przeprosiła. Moje problemy zamiast maleć to rosną. Z jednej strony to dobrze, bo upewnię się kto jest moim prawdziwym przyjacielem, a kto tylko udaje. Boje się, że parę z tych osób, których traktuje jak przyjaciół, nie traktują tak mnie. Prawda boli, to fakt, ale lepiej jest usłyszeć gorzką prawdę niżeli najsłodsze kłamstwo. Poza tym co jakiś czas mam ochotę coś sobie zrobić, trafić do szpitala, żeby zobaczyć  ile osób się o mnie martwi, ilu tak na prawdę na mnie zależy. Ale jedna z moich "przyjaciółek" powiedziała mi, że w takim razie ie będzie się ze mną zadawać. W sumie to dobrze, bo zaczęłam się zastanawiać, czy to prawdziwa przyjaciółka. Teraz sama już nie wiem. Zamiast mnie wspierać w trudnych chwilach to mnie dołuje jeszcze bardziej. ZAJEBISTA PRZYJACIÓŁKA -.-